-
Piekło relatywizmu, czyli „Kto to Panu tak spierdolił”
Naiwnie pomyślałem, że końcówka lata i odrobina wolnego czasu to idealny moment na ulepszenie własnego lokum. Szybki remont łazienki, dwa tygodnie i po sprawie. Polska rzeczywistość postanowiła jednak zweryfikować moje plany i zorganizować mi wycieczkę po dantejskim inferno. I to takiej wycieczce, podczas której all inclusive gwarantuje ruderę (za to z 5 gwiazdkami), basen (ale…
-
Pizza margharita, magnetowid z NRD i Sithowie na ambonie
Gdy ukończyłem klasę siódmą, a na świadectwie zabrakło mi dokładnie 0,1 w ocenach do uzyskania zaszczytnego czerwonego paska — co, jak mi wyjaśniono, było sukcesem moralnym, choć świadectwo tego nie odzwierciedlało — moi rodzice zrobili coś niesamowitego. Chcieli mi pokazać, że sam proces i praca to też sukces. Zrobili ucztę na moją cześć. Zabrali mnie…
-
Jesienne liście w Toronto i polska odzież patriotyczna
Byłem poza światem przez sześć lat. Sześć długich lat, w których wyjście z łóżka miało ciężar wspinaczki na K2, a próba odezwania się do drugiego człowieka przypominała naukę mówienia na nowo. Nie miałem pojęcia, jaka jest pogoda za oknem w moim własnym kraju. Nie miałem siły uchylić rolety. Ale w tym samym czasie, na małym,…
-
Wysiedleni z bajki, czyli dlaczego współczesne bagno śmierdzi bardziej niż Shrek
Był rok 2001. Przełom wieków, czas absolutnie analogowej wolności i zupełnie innej perspektywy. Pamiętam to jak dziś: zapakowaliśmy się z przyjaciółmi z liceum do kultowego, błękitno-żółtego pociągu piętrowego PKP relacji Wygnajewo – Poznań. W wagonie unosił się ten specyficzny, niezapomniany zapach rozgrzanego skaju i podróży w nieznane. Metaliczny aromat powietrza i ciamkanej gumy do żucia…
-
Pudełko zepsutych czekoladek
Często słyszę pytanie: „Którą książkę ze swojej biblioteki byś ocalił, gdyby płonęła?”. Nie wiem, skąd akurat taki pomysł na towarzyską pogawędkę. Nie posądzam moich przyjaciół o utajoną piromanię… ale od tamtego momentu wolę mieć ich na oku. Moja odpowiedź brzmi jednak zawsze tak samo: „Forrest Gump” Winstona Grooma. Wszyscy znamy filmową adaptację tej biografii uroczego…
-
ZA ROBOTĘ WEŹ SIĘ, DZIADU
Wieki średnie, zwane średniowieczem nie należały do najprzyjemniejszych w historii ludzkości. To nie było tak, że dożywszy emerytury siadałeś w klimatyzowanej karczmie i zajadałeś kaszę gryczaną okraszoną posypką z rybich łusek (na szczęście). Nie! Nie było tak, bo już prawdopodobnie nie żyłeś. Osiągnąłeś limit 30 wiosen i zjadają cię właśnie kruki i wrony za płotem,…
-
ZMIAŻDŻ, ZDUŚ I PLUJ… ALE NIE MYŚL
Pohořelec – to na tym praskim przystanku wysiada się i idzie pięć minut do oddalonego klasztoru na Strahovie. Ciepłe w barwach kamienice rzucają chłodny cień na bruk. Liście drzew kładą się cienistą koronką na udeptany bruk. W przeciwieństwie do pobliskich Hradczan i okolic Rynku tu można faktycznie nacieszyć się Pragą, tu nie ma tłumów, nie…
-
SŁOWACKI WIELKIM POETĄ BYŁ, WINO BYŁO TANIE A JA BELFREM JESTEM
ANIOŁY TEŻ CZASEM TRACĄ NOGI Było to na długo przed tym jak przyłapałem moich rodziców na wyrywaniu aniołkowi nóżek z tyłka… nie pamiętam dokładnie kiedy to było. Aniołek był oczywiście drewniany. Miał za długie nogi, by zmieścić się w wybranym na ścianie miejscu. Leszczyna, z której lokalny artysta wyrzeźbił aniołka zapewne już wtedy rosła. Być…
-
Blubr testowy!
Usiądź. Pogadamy o świecie, który coraz częściej brzmi jak kiepsko napisany scenariusz.
