-
Od maczugi do Mortal Kombat, czyli krótka historia spuszczania wpierdolu
Zacznijmy od jaskiniowca. Uczniowie twierdzą, że znałem go osobiście, ale to oszczerstwo. Poznałem co najwyżej jego potomków, na wywiadówkach. Jaskiniowiec wynalazł rzecz, która towarzyszy nam do dziś: uzasadnienie. Pierwsze brzmiało „bo to moja jaskinia” i trzeba przyznać, że jak na epokę kamienia łupanego było to rozumowanie niezwykle kompletne. Efekt? Przełożenie energii kinetycznej na ewoluującą dopiero…
